
Składniki:
- spory kawałek karkówki (miałam około kilograma)
- 1 jabłko
- 1 główka czosnku
- łyżka majeranku
- łyżka soli
- parę łyżek czerwonego wina
Przygotowanie:
Mięso wytytłać w soli i majeranku, zawinąć w folię albo włożyć do przykrytego naczynia, schować na noc do lodówki. Następnego dnia obrać czosnek, jabłko pozbawić gniazda nasiennego, ogonka itp. (skórka zostaje) i pokroić w nieduże kawałki. Do rękawa lub woreczka do pieczenia (uwaga, #womm: używam Jana Niezbędnego, dobre i tanie) włożyć kawałki jabłka i ząbki czosnku, wlać wino, wsadzić mięso (niech leży na jabłku i czosnku), zawiązać rękaw/worek szczelnie. I teraz cały sekret: piec długo w niskiej temperaturze (najpierw godzinę przez ok. 140°C z termoobiegiem, potem jeszcze ze dwie–trzy godziny w ok.110°C bez termoobiegu).
Żeby pokroić na plastry, trzeba mieć bardzo (ale naprawdę BARDZO) ostry nóż albo porządnie schłodzić pieczeń w lodówce, inaczej się rozlezie. Co rzecz jasna absolutnie nie wpłynie ujemnie na jej smak.
Uwaga natury ogólnej: zdaję sobie sprawę, że odpalanie piekarnika na 4 godziny tylko po to, żeby upiec kawałek mięsa, nie jest szczególnie oszczędne ani environment friendly, ale mięso (każde) pieczone w ten sposób wychodzi naprawdę świetnie: jest mięciutkie, kruche, soczyste.
5 komentarzy:
W ten sam sposób robię kaczkę (całą lub same piersi), tyle że dodaję minimum kilogram jabłek, bo jestem żarłokiem i za to danie się jestem w stanie sprzedać i takie tam ;-) Karkówki nie próbowałam, ale czemu nie? Kolor mięsa podobny, moja intuicja podpowiada, że to pyszne jest.
Wyszła rewelacyjnie :)
Spróbowaliśmy, pycha :) Tu jest fotka gotowego dania :)
Zaraz będę próbował, właśnie takiego przepisu szukałem ;-)
W związku z brakiem czasu oraz rękawa wprowadziłem małą modyfikację... naczynie żaroodporne, temperatura 180 oC, 2h pieczenia... rewelacja... mięso soczyste, kruche... rewelacja
Prześlij komentarz